Custom Event Setup

×

Click on the elements you want to track as custom events. Selected elements will appear in the list below.

Selected Elements (0)

    SPRAWDŹ ORGANICZNE PRODUKTY NA OKRES! A JAK NIE ZAISKRZY, ZWRÓCIMY CI PIENIĄDZE :)

    SPRAWDŹ ORGANICZNE PRODUKTY NA OKRES! A JAK NIE ZAISKRZY, ZWRÓCIMY CI PIENIĄDZE :)

    Twój koszyk (0)

    Twój koszyk jest pusty!

    Produkty, które możesz polubić

    Wkładki organiczne

    Wkładki organiczne

    19,90 zł Dodaj
    Zestaw podpaski + wkładki

    Zestaw podpaski + wkładki

    85,60 zł Dodaj
    Zestaw tampony + wkładki

    Zestaw tampony + wkładki

    99,50 zł Dodaj
    Kompostowalne woreczki

    Kompostowalne woreczki

    3,40 zł Dodaj
    Czapeczka "in my comfort era"

    Czapeczka "in my comfort era"

    109,00 zł Dodaj
    Eko torba „intymny dobrostan”

    Eko torba „intymny dobrostan”

    29,90 zł Dodaj
    Serum Intymne

    Serum Intymne

    49,90 zł Dodaj
    Hormonal Balance

    Hormonal Balance

    89,90 zł Dodaj
    Period Relief 

    Period Relief 

    89,90 zł Dodaj

    Podsumowanie zamówienia

    Suma

    0,00 zł

    Koszt wysyłki

    od 14,90 zł
    Dostawa od 14,90 zł
    Czas dostawy Za 1-2 dni u Ciebie
    Koszyk 0,00 zł

    Metabolizm, czyli przemiany w Twoim ciele. Jak to działa?

    Dlaczego jedne z nas jedzą wszystko, co popadnie i nie rusza to ich wagi, a inne tyją od samego patrzenia na jedzenie?

    Przeczytasz w 3 minut Ostatnia aktualizacja:
    Metabolizm, czyli przemiany w Twoim ciele. Jak to działa?

    Spis treści

    Poznaj nasze produkty

    Majtki menstruacyjne Funky High
    Majtki menstruacyjne Funky High

    Majtki menstruacyjne Funky High

    Majtki menstruacyjne z wyższym stanem. Nie cisną, a do tego mają piękny kolor i 4 warstwy ochronne. Są cieńsze niż podpaska!

    Zobacz produkt - 119,90 zł
    Majtki menstruacyjne Nude Mood
    Majtki menstruacyjne Nude Mood

    Majtki menstruacyjne Nude Mood

    Majtki menstruacyjne w neutralnym odcieniu, o chłonności 3 tamponów. Posłużą całe lata. Aż 7 rozmiarów do wyboru!

    Zobacz produkt - 119,90 zł

    Jak kontrolować metabolizm?

    Twoje ciało codziennie wykonuje miliony reakcji, których nie widzisz, nie kontrolujesz i o których nie myślisz — dopóki coś nie zaczyna działać inaczej. Wtedy szukasz przyczyny i zwykle pierwsze, co podpowiada internet, to: spowolniony metabolizm.

    Problem w tym, że to pojęcie jest jednocześnie wszystkim i niczym. Używamy go, gdy nie chudniemy mimo deficytu, gdy czujemy się ociężałe, gdy waga rośnie bez wyraźnej przyczyny albo gdy po posiłku najchętniej położyłybyśmy się spać. A za każdą z tych sytuacji może stać coś zupełnie innego.

    Czym właściwie jest metabolizm?

    Trawienie nie zaczyna się w żołądku. Zaczyna się w momencie, w którym widzisz albo czujesz zapach jedzenia — mózg wysyła sygnał, ślinianki produkują więcej śliny, żołądek zaczyna wydzielać kwas. Dopiero potem, w przewodzie pokarmowym, z jedzenia wyciągane są białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy i minerały.

    Wędrują z krwią do każdej komórki, dostarczając energię do podstawowych procesów: bicia serca, pracy mózgu, regeneracji tkanek, oddychania, produkcji hormonów.

    Metabolizm to wszystko, co dzieje się z tym, co zjadłaś — od pierwszego kęsa do momentu, w którym energia trafia tam, gdzie jest potrzebna. Większość energii zużywasz na podstawową przemianę materii, czyli to, co robi Twoje ciało, kiedy odpoczywasz. Aktywność fizyczna to tylko część całego wydatku energetycznego. Reszta to między innymi trawienie i codzienne funkcjonowanie organizmu.

    Twój metabolizm zmienia się w cyklu — i to nie jest błąd

    Jedna z rzeczy, których nie powie Ci większość tekstów o odchudzaniu: zapotrzebowanie kaloryczne Twojego organizmu nie jest stałe. Zmienia się w cyklu miesiączkowym.

    W fazie folikularnej, czyli od pierwszego dnia miesiączki do owulacji, metabolizm spoczynkowy bywa niższy, a apetyt często bardziej przewidywalny. Po owulacji, w fazie lutealnej, progesteron podnosi temperaturę ciała i może zwiększać zapotrzebowanie energetyczne. Stąd silniejsze łaknienie i większa ochota na słodkie czy tłuste w drugiej połowie cyklu — to nie brak silnej woli, tylko fizjologia.

    Do tego dochodzi retencja wody przed miesiączką. Możesz ważyć więcej niż tydzień wcześniej, mimo że Twoje nawyki się nie zmieniły. Waga nie zawsze pokazuje „skuteczność diety”. Czasem pokazuje wodę, pracę jelit i hormony.

    Jeśli liczysz kalorie, śledzisz wagę albo planujesz treningi, rób to w kontekście całego cyklu, nie pojedynczego dnia. Spadek formy w fazie lutealnej nie oznacza, że „rozregulowałaś metabolizm”. Oznacza, że Twój organizm robi dokładnie to, co powinien.

    Hormony, których nikt nie sprawdza, gdy nie chudniesz

    U kobiet temat metabolizmu jest bardziej skomplikowany niż u mężczyzn — i nie chodzi o stereotyp, że „kobiety zawsze są na diecie”. Chodzi o fakt, że na metabolizm wpływa kilka rzeczy, które u mężczyzn nie odgrywają takiej samej roli: cykl miesiączkowy, ciąża, połóg, perimenopauza, antykoncepcja hormonalna i częstsze problemy z tarczycą.

    Tarczyca ma ogromne znaczenie dla tempa przemiany materii. Niedoczynność tarczycy i Hashimoto mogą dawać objawy takie jak zmęczenie, przyrost masy ciała mimo diety, marznięcie, wypadanie włosów, suchość skóry czy problemy z koncentracją. Jeśli nie chudniesz mimo deficytu, nie zaczynaj od przypraw i zimnej wody. Zacznij od badań: TSH, fT3, fT4 i anty-TPO.

    Insulina to kolejny ważny element. Insulinooporność często towarzyszy PCOS, może pojawić się po ciąży albo nasilać w perimenopauzie. Objawem nie jest „wolny metabolizm” w potocznym sensie, tylko trudność w spalaniu tkanki tłuszczowej, napady głodu po posiłku, senność po jedzeniu i odkładanie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha.

    Kortyzol i estrogeny też mają znaczenie. Przewlekły stres podnosi kortyzol, który może pogarszać wrażliwość na insulinę i sprzyjać odkładaniu tłuszczu trzewnego. Estrogeny wpływają na to, gdzie ciało magazynuje tkankę tłuszczową. Dlatego w perimenopauzie wiele kobiet zauważa, że dawny sposób utrzymania wagi przestaje działać.

    To nie zawsze kwestia silnej woli. Czasem to kwestia hormonów.

    Niedobory, które spowalniają wszystko

    Zanim sięgniesz po kolejną dietę, sprawdź, czy Twój organizm ma z czego pracować. Niedobory żelaza, witaminy D, B12, magnezu czy jodu mogą wpływać na energię, gospodarkę hormonalną i metaboliczną.

    Żelazo jest szczególnie ważne u kobiet miesiączkujących, zwłaszcza przy obfitych okresach. Niedobór może oznaczać mniej tlenu w tkankach, mniej energii i większe zmęczenie.

    Jod jest potrzebny tarczycy do produkcji hormonów. Bez prawidłowej pracy tarczycy metabolizm nie działa stabilnie.

    Magnez uczestniczy w gospodarce glukozowej i pracy układu nerwowego. Jego niedobór może pogarszać samopoczucie, sen i reakcję organizmu na stres.

    Witamina D i B12 również mają znaczenie dla energii, odporności, układu nerwowego i ogólnego funkcjonowania organizmu.

    Suplementacja nie zastępuje diagnostyki. Najpierw badania: morfologia, ferrytyna, TSH, witamina D, B12. Dopiero potem uzupełnianie braków. Jeśli Twoja dieta nie pokrywa podstawowego zapotrzebowania, dobrze dobrany zestaw witamin i minerałów — taki jak Hormonal Balance — może być codziennym wsparciem. Nie jako „tabletka na metabolizm”, ale jako fundament dla organizmu, który ma działać sprawnie.

    Co naprawdę wpływa na metabolizm — bez mitów

    Internet jest pełen porad w stylu: wypij zimną wodę, dodaj ostre przyprawy, jedz konkretny produkt i „podkręć metabolizm”. Problem w tym, że większość takich efektów jest zbyt mała, żeby miała realne znaczenie.

    To, co naprawdę robi różnicę, jest mniej efektowne, ale działa.

    Masa mięśniowa. Mięśnie zużywają więcej energii w spoczynku niż tkanka tłuszczowa. Dlatego trening siłowy 2–3 razy w tygodniu jest jedną z niewielu rzeczy, które realnie wspierają podstawową przemianę materii długoterminowo.

    Sen. Niedobór snu zaburza wrażliwość na insulinę, podnosi kortyzol i zwiększa apetyt. Jedna nieprzespana noc potrafi zmienić wybory żywieniowe następnego dnia bardziej niż brak „silnej woli”.

    Białko w posiłkach. Organizm zużywa więcej energii na trawienie białka niż tłuszczów i węglowodanów. Białko też mocniej syci, więc pomaga stabilizować apetyt.

    Regularność jedzenia. Nie chodzi o obowiązkowe pięć posiłków co trzy godziny. Chodzi o to, żeby nie głodzić się przez cały dzień, a potem nadrabiać wieczorem. Długotrwałe, drastyczne deficyty kaloryczne mogą obniżać podstawową przemianę materii, bo organizm zaczyna oszczędzać energię.

    Nawodnienie. Nie dlatego, że zimna woda „spala kalorie”, tylko dlatego, że wszystkie reakcje metaboliczne wymagają wody.

    Czego nie ma na tej liście? Cudownych herbat, spalaczy tłuszczu i magicznych przypraw. Nie ma metabolicznego przełącznika, który da się włączyć jednym składnikiem.

    Kiedy warto iść do lekarki?

    Jeśli od kilku miesięcy obserwujesz zmęczenie, którego nie tłumaczy sen ani tryb życia, zmianę masy ciała bez wyraźnej przyczyny, wypadanie włosów, problemy z koncentracją, nieregularne miesiączki, senność po posiłkach albo napady głodu — nie zakładaj, że to „po prostu metabolizm”.

    To może być sygnał, że warto sprawdzić tarczycę, gospodarkę glukozowo-insulinową, poziom żelaza, witaminy D i B12.

    Zacznij od badań: morfologia, ferrytyna, TSH, fT3, fT4, anty-TPO, witamina D, B12, glukoza i insulina na czczo. Wyniki pokażą więcej niż kolejna lista porad o tym, jak „przyspieszyć metabolizm”.

    Metabolizm to nie płaski brzuch

    Zaburzenia metaboliczne mają realne objawy: wzdęcia, zaparcia, ociężałość po posiłkach, brak energii, problemy ze skórą i włosami. To prawdziwe sygnały, że coś się dzieje — i warto traktować je poważnie niezależnie od tego, jak wyglądasz w lustrze.

    Cel diagnostyki nie jest estetyczny. Chodzi o to, żebyś miała energię, spała dobrze, regenerowała się, miesiączkowała regularnie i czuła, że Twoje ciało nie działa przeciwko Tobie.

    Jeśli coś z tego nie działa od dłuższego czasu, nie obwiniaj się i nie próbuj kolejnej restrykcyjnej diety. Zacznij od sprawdzenia, co naprawdę dzieje się w organizmie.

    I jeszcze jedno: jeśli ktoś zbywa Twoje objawy słowami „to wiek”, „to stres”, „trzeba mniej jeść” — masz prawo szukać dalej. Twoje ciało nie kłamie. Czasem trzeba tylko kogoś, kto rzeczywiście Cię posłucha.

    Data aktualizacji: | Data dodania:

    Autorka artykułu:

    copywriterka Helena Kowalska